22 września 2004

Zatrudniać, czy nie zatrudniać - producenci oprogramowania antywirusowego i twórcy wirusów

Sven Jaschan, osiemnastoletni Niemiec oskarżony o stworzenie i rozprzestrzenienie robaków Netsky oraz Sasser, został zatrudniony przez niemiecką firmę Securepoint (www.securepoint.de) zajmującą się bezpieczeństwem IT. Z kolei Ratter, czeski haker oraz członek grupy 29A tworzącej nowatorskie wirusy (między innymi Duts przeznaczony dla systemu Windows CE), współpracował z ekspertami z firmy Airscanner (www.airscanner.com) specjalizującej się w zabezpieczeniach dla komputerów przenośnych działających pod kontrolą systemów Windows.

Od lat twórcom programów antywirusowych zadaje się pytanie: "Jak wiele wirusów stworzyliście?". Odpowiedź była i dalej jest tylko jedna: "Żadnego, nigdy nie rozpatrywaliśmy zatrudniania twórców wirusów, ani hakerów". Producenci programów antywirusowych zmieniają nawet nazwy nowych wirusów w celu zminimalizowania uwagi jaką mógłby potencjalnie zwrócić na siebie haker w przypadku powstania epidemii.

Na przestrzeni kilku tygodni staliśmy się świadkami zupełnie odmiennego zachowania korporacji związanych z bezpieczeństwem IT. Zatrudniają one hakerów i twórców wirusów. Jakie ma to znaczenie dla użytkowników komputerów?

Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie: czy spalibyśmy spokojnie wiedząc, że nasz komputerowy system bezpieczeństwa został stworzony przez byłego cyber-przestępcę? Wiedząc, że w każdej chwili może on zniszczyć nasz system lub otworzyć go na potencjalne ataki z zewnątrz?

Podstawą każdego systemu bezpieczeństwa jest zaufanie. Użytkownik musi ufać twórcy oprogramowania. Należy zdać sobie sprawę, że rehabilitacja przestępców jest potrzebna i często przynosi zaskakująco dobre rezultaty. Jednak tworzenie zagrożenia poprzez zatrudnianie takich osób w branży związanej z bezpieczeństwem nie jest dobrym rozwiązaniem, przynajmniej nie w początkowej fazie "rehabilitacji".

Zachowanie firm zatrudniających cyber-przestępców niesie niebezpieczne przesłanie - "możecie tworzyć wirusy i przeprowadzać ataki, a jeżeli później ukorzycie się przed sądem wszystkie przestępstwa zostaną wam wybaczone". W obecnych czasach przestępcy dostają drugą szansę. Szczególnie gdy przyznają się do winy i wyrażą chęć poprawienia się.