27 listopada 2003

Coraz częściej wirusy komputerowe powstają z chęci zysku

Czasy, w których twórcy szkodników byli zainteresowani walką z systemami zabezpieczeń oraz pokonywaniem nowych wyzwań programistycznych jeszcze nie minęły. Jednak intencje hakerów coraz częściej są zgoła odmienne - teraz zależy im po prostu na pieniądzach.

Dzisiejsze szkodniki są wprawdzie coraz bardziej zaawansowane technologicznie, lecz ich działanie jest ukierunkowane na zapewnienie twórcom korzyści financowych. Coraz częściej robaki wykorzystywane są do kradzieży danych związanych z kartami kredytowymi, numerami kont oraz przeróżnych identyfikatorów i haseł.

Przykładami "chciwych" robaków internetowych są Mimail.i, Mimail.c, Tanatos.b oraz SoBig.

Mimail.i podszywa się pod wiadomość od administratora systemu PayPal i pobiera informacje związane z kartami kredytowymi. Inny wariant tego szkodnika - Mimail.c - przeprowadza ataki DDoS na serwery zapisane w antyspamowych czarnych listach. Robak Sobig wykazuje się chęcią współpracy ze spamerami - instaluje w zainfekowanym systemie program dystrybuujący spam. Z kolei Tanatos.b wykorzystuje program przechwytujący znaki wpisywane z klawiatury zainfekowanego komputera w celu gromadzenia numerów kart kredytowych, identyfikatorów oraz haseł.