9 października 2003

Twórcy wirusów coraz bardziej interesują się komunikatorami internetowymi

Komunikatory internetowe stały się powszechnie używanymi narzędziami, także w biznesie. Luki w programach, takich jak Yahoo Messenger, AOL Messenger oraz Microsoft MSN Messenger już są wykorzystywane przez wiele robaków internetowych oraz backdoorów przejmujących kontrole nad komputerami nieświadomych użytkowników.

Kolejnym czynnikiem zwiększającym atrakcyjność komunikatorów internetowych jako nośników wirusów jest postęp w dziedzinie ochrony poczty elektronicznej dokonany przez twórców programów antywirusowych.

Dużą zaletą komunikatorów internetowych jest brak konieczności skanowania internetu w poszukiwaniu komputerów podatnych na infekcję. Dzięki temu szkodniki mogą rozprzestrzeniać się znacznie szybciej, korzystając z list kontaktów zapisanych na zarażonych komputerach.

Pocieszeniem może być fakt, iż sieci obsługujące komunikatory internetowe najczęściej wykorzystują scentralizowane serwery, dzięki czemu administratorzy mogą szybko wyeliminować zagrożenie.

Nie da się ukryć, że komunikatory internetowe są doskonałym narzędziem biznesowym, pozwalającym na błyskawiczną wymianę informacji. Stanowią one jednak kolejną lukę w infrastrukturze sieciowej. Z tego względu obowiązkowe jest zablokowanie możliwości przesyłania plików za pośrednictwem tych programów - sam tekst na razie nie jest groźny.